Mam mętlik w głowie.

Nowy Jork – miasto mojej kompletnej dezorientacji, tak bardzo wywołujące skrajne emocje, że czasami śni mi się po nocach. Kocham je i nienawidzę. Nienawidzę i kocham. Dziwi mnie i zadziwia. Wszystkim odradzam, a jednocześnie wiem że trzeba, no trzeba to wszystko zobaczyć. I niech będzie, że nazwę to miasto stolicą świata, bo drugiego takiego ziemia nie widziała! (Chyba, że Las Vegas 🙂

Czego nie znoszę w NYC?

A) Ludzi!!!! Caaaaaałe tabuny dzikich turystów na Manhattanie i wszyscy na 5th Avenue, tak, jak gdyby nie było innych ulic! Kiedyś pomyślałam jak fajnie, gdyby choć na jeden dzień wszystkich jakieś tornado wymiotło, to bym spokojnie wyrobiła sobie zdanie co do moich uczuć i się tego trzymała. Niestety to tylko jakieś moje niezręczne wizualizacje 😉

B) Letni smród i śmieci na ulicach. Koszmar i bez komentarza!

C) Hałasu: trąbienia taksówek, ciężarówek, ludzkich odgłosów co w ilości 100 sztuk na m2 naprawdę robi efekt!

D) Korków!! Korki samochodów, korki przed tunelami, korki pieszych na ulicy!

E) Cienia. Brak słońca, bo drapacze chmur naprawdę drapią chmury i światło się nie przedostaje.

F) Cen (okropnie wszystko drogie, okropnie!)

G) Szwędania się w okresie „christmasowym” bo znowu tabuny ludzi i korki na chodnikach tychże. Byłam oczywiście z rodzinką (a jakże!), ale ukrytym celem było sprawdzenie czy Kevin sam…. 🙂 🙂 Kevina nie było, ale misja wykonana!

H) Lotniska JFK – najgorsze lotnisko na świecie (wyjazdowo i przyjazdowo). Dojechać z Pennington normalnie można by było w 2 godziny. Ale nie można przecie zapomnieć, że nie jest normalnie, więc zakładać trzeba co najmniej 5 godzin zapasu.  Przylecieć i nie mieć statusu rezydenta równa się z koszmarem stania w kolejce do immigration co najmniej godzinę. Ostatnio lotnisko sparaliżował centymetr śniegu. Ludzie z Polski wylądowali i … czekali na płycie lotniska parę godzin zanim mogli wysiąść z samolotu. Koszmar! W rezultacie tego incydentu, samolot, który mnie osobiście miał zabrać z powrotem do US nie przyleciał do Warszawy i lot był anulowany. Wróciłam później i… muszę oddać cześć immigration, bo po raz pierwszy czekałam na wpuszczenie tylko 10 mn 🙂

Co kocham w NYC?

Możliwości! I już jak to piszę to uśmiecham się sama do siebie, bo przypomina mi się to,  czego w trakcie 7 pobytów w tym mieście doświadczyłam:

A) Broadway (Król LEW aaaahhhh!!!! wszystkim polecam i polecać będę, w razie czego można się do mnie zwrócić po zwrot ceny za bilet 🙂 (ŻARTOWAŁAM:)

B) Miejsca tzw. słynne, bo jednak uważam za duży przywilej mieć w sercu widok na miasto z Empire State Building czy stanąć w absolutnym wzruszeniu przy Memoriale 09/11

C) Widok na Manhattan od strony Jersey City (to jest dla mnie najbardziej „bezpieczny” kontakt z NYC: widzę z bliskiego ale jednak daleka, nie mam fizycznego kontaktu i podziwiam)

D) Ludzi (wiem, było też w części o nielubieniu). W tym punkcie chodzi mi o całą niesamowitą mieszankę różnych kultur. Kiedy jestem i słyszę wokół siebie wszystkie języki świata, obserwuję wszystkie kolory skóry, różne ubrania i przebrania czuję się najbardziej obywatelką świata – i jest to dla mnie wzruszające przeżycie metafizyczne.

E) Okres przed Bożym Narodzeniem (tak, wiem, że to było w części o nielubieniu, proszę mi o tym nie przypominać, nie cierpię na dwubiegunowość paranoidalną! -:) Kocham i podziwiam jak to miasto jest udekorowane, jakie atrakcje są przygotowane, światełka, koncerty, niespodzianki… i ta słynna choinka przy Rockefeller Center i to lodowisko w Central Parku…. i w końcu się udało spełnić marzenie małej dziewczynki i pojeździć tam na łyżwach!

F) Emocje, które wzbudza u moich przyjaciół i znajomych, którzy tu przyjeżdżają i się zachwycają. Bywało tak, że nawet zniechęcałam jak tylko mogłam, ale widać siła NYC potężna choć dla mnie niezrozumiała. Tak musi być. Wiem, że też nie wszyscy podzielają mój pogląd, że Francja to najpiękniejszy kraj na świecie. Choć szczerze naprawdę nie rozumiem jak można myśleć , że jest kraj piękniejszy niż Francja i jeszcze do tego się przyznawać w mojej obecności! -:)

Rozwlekł mi się temat nowojorski, ale tak musiało być. Zrobiłam sobie terapię, bo już dawno miałam podsumować moje wahania oraz wahania poziomu energii i nastrojów co do tego miasta. Obserwując świat i związki międzyludzkie jest pewna podobna relacja. Czasami pracuję z moimi klientkami na coachingach na temat trudnych związków. I to jest dobre porównanie! Kocham tego faceta, ale czasami przyprawia mnie o ból głowy i doprowadza do szewskiej pasji! Nienawidzę tak bardzo, że odchodzę. Ogłaszam separację na długo. Potem wracam na jeden dzień z nową energią, spędzamy miłe chwile, bo troszkę się za sobą stęskniliśmy, obdarowuje mnie nawet jakimś fajnym prezentem, da mi odczuć pozytywne emocje tak, że odczuwam wymiar metafizyczny, ale pod wieczór już wiem, że ten gość tak bardzo mnie męczy i irytuje, że jednak chcę wrócić do swojego Radomia (tak mój syn pieszczotliwie nazywa Pennington), do swoich sarenek. Ale ciągle nie mogę się od tego faceta uwolnić! Czuję jakąś dziwną siłę przyciągania i potrzebę, żeby był w moim życiu, ale raczej w bezpiecznej odległości i spełniał moje zachcianki. Oczywiście taka relacja między oblubieńcami jest możliwa tylko w sytuacji, gdy tylko jedno z nich jest człowiekiem, a drugie Nowym Jorkiem na przykład 🙂

Szczytem mojego mętliku w głowie było wymyślenie, że następny projekt travel coachingowy w listopadzie 2017r. odbędzie się… no gdzie? Czy czasem jest na sali terapeuta? -:) -:)

Serdeczności – Beata

P.S. Jeśli chciałabyś dołączyć do podróżniczego projektu rozwoju osobistego, to bardzo cię zapraszam przede wszystkim do mojej grupy Travel Coaching Beata Marciniak. To tam w pierwszej kolejności ogłaszam nowe projekty wyjazdowe.

https://www.facebook.com/groups/199978967016344/

Reklamy

2 thoughts on “Mam mętlik w głowie.

    • Beata pisze:

      Dziękuję pani Amelio za komentarz. Zawsze podkreślam, że każdy ma własny punkt widzenia w zależności od wielu czynników. Ten jest mój i to moja prawda. Tak je właśnie odbieram. Cieszę się, że dla pani jest czarujące i życzę wszystkiego dobrego w nim. -:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s